Kamienica przy ul.Rayskiego 29

Już dziś o godzinie 17:00 nastąpi kolejne uroczyste odsłonięcie tablicy w ramach projektu „Niezwykli szczecinianie i ich kamienice”. Dzisiejsze wydarzenie poświęcone będzie osobie Kurta Tucholskiego - dziennikarza i pisarz pochodzenia żydowskiego, który mieszkał w kamienicy przy ul. Rayskiego 29 w Szczecinie przez dwa lata (1897-1899).

Kamienica przy ul. Rayskiego 29 w Szczecinie

 

Urodzony w Berlinie Kurt Tucholsky jako radykalny pacyfista i demokrata, w swoich tekstach wielokrotnie przestrzegał przed antydemokratycznymi tendencjami w polityce, wojsku i wymiarze sprawiedliwości, w tym przede wszystkim przed narodowym socjalizmem Adolfa Hitlera. W 1933 r. jego książki zostały w Niemczech zakazane i były publicznie palone. W 1929 r. osiedlił się na stałe w Szwecji, gdzie zmarł sześć lat później.

 

Dzisiejsze odsłonięcie tablicy nastąpi w  80. rocznicę publicznego spalenia książek Tucholskiego przez nazistów.  Tablicę odsłoni Frank-Burkhard Habel – wiceprzewodniczący Towarzystwa Kurta Tucholskiego w Berlinie. Więcej na temat wydarzenia i jego przebiegu przeczytacie na stronie FB Kamienic Szczecina.

 

Przyjrzyjmy się jednak dokładniej samej kamienicy, w której na II piętrze mieszkał Tucholsky. Budynek wzniesiony został w latach 1894-1895 wg projektu nieznanego nam dzisiaj architekta. Tucholsky wprowadził się więc do całkiem nowej, 2-letniej zaledwie kamienicy.

 

Warto zauważyć, że stojąca przy Placu Grunwaldzkim odremontowana kamienica ma swoją syjamską siostrę bliźniaczkę pod adresem Śląska 38. Druga panna niestety wciąż czeka na remont.

 

 
Na narożnym wykuszu kamienicy widnieje płaskorzeźba amorka trzymającego tarczę z datą budowy kamienicy.

 

Kamienica przy ul. Rayskiego 29 w Szczecinie

Pruski orzeł został pokonany przez polskie gołębie...

 

Kamienica przy ul. Rayskiego 29 w Szczecinie

Ta "urocza" twarzyczka chłopca z XiX-wiecznego koszmaru zdobi szczyt okna od strony ulicy Rayskiego.


 

Brama do kamienicy od ulicy Rayskiego zwieńczona jest bardzo ładną dekoracją. Dwa putta siedzą nad drzwiami wejściowymi i wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Na głowie przynajmniej jednego z nich co roku gołąb robi sobie domek.

Co trzymają dzieciaki? Jeden pokazuje rysunek (być może jest to projekt) budynku, który wygląda na kościół.

Drugi malec, ma zdaje się symbolizować budowniczego. W ręku dzierży młot i kielnię. Za nim widać koło zębate. Czyżby znowu jakieś ukryte przesłanie masońskie?

Najlepiej jednak kamienicę zobaczyć samemu na własne oczy. Dziś o 17:00 jest ku temu świetna okazja!

 

 

 

Dodatkowe informacje