Legendy szczecińskie

Baszta Siedmiu Płaszczy. Próba lojalności.

Baszta Siedmiu Płaszczy, zwana inaczej Panieńską, z pewnością jest budowlą wyróżniającą się spośród do niedawna nikłych zabudowań podzamcza. Skąd pochodzi jej niespotykana nazwa i co to za historia z płaszczami? Przeczytaj legendę, a wszystko stanie się jasne.


Ceglana baszta jest jedną z ostatnich pozostałości fortyfikacji miejskich. Niegdyś zasłonięta gęstymi zabudowaniami podzamcza obnażona została dzięki bombardowaniom Szczecina, aby obecnie znowu zostać powolnie zasłanianą. Ale nie o tym miało być... legenda, legenda!

Baszta Siedmiu PłaszczyHistorycy łączą nazwę baszty z rzemieślniczym cechem krawców, którzy łożyli na utrzymanie budowli. Istnieje jednak legenda, która wskazuje na inne pochodzenie nazwy. A było to jeszcze za panowania pomorskiego księcia Bogusława z dynastii Gryfitów. Pewnego razu książę postanowił wybrać się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W ramach przygotowań do wyprawy zakupiono kosztowne sukno na książęce szaty. Książę chciał aby uszyto z niego siedem płaszczy na jego pielgrzymkę, a zadanie to zlecono nadwornemu krawcowi. Krawiec skrzętnie wziął się do szycia. Gdy jednak jego żona ujrzała piękny materiał przeznaczony na książęce płaszcze, zachwyciła się nim tak bardzo, że wymogła na mężu aby uszył z niego i ubiór dla niej. Krawiec nie chcąc zawieść żony i zrobić jej przykrości, skroił materiał tak oszczędnie że uszył siedem płaszczy zamówionych przez księcia Bogusława oraz suknię dla żony.

Cały dwór zachwycał się wspaniałym kunsztem i materiałem nowych szat książęcych. Również podczas wyprawy Bogusława szaty wzbudzały ogólny podziw. Po przyjeździe z pielgrzymki zachodniopomorski władca z dumą opowiadał o wrażeniach z podróży i nie szczędził pochwał krawcowi. Pewnego dnia jednak, ktoś dostrzegł na dziedzińcu zamkowym kobietę odzianą w suknię z identycznej tkaniny jak ta książęca. Kobietą okazała się żona nadwornego krawca. Oczywiście od razu doniesiono o tym Bogusławowi, który rozsierdził się niesamowicie. Kazał wezwać do siebie nieszczęsnego krawca, który przyznał się, że uszył żonie suknię ze skrawków książęcego materiału. Za karę rzemieślnika osadzono w baszcie w pobliżu zamku, gdzie o wodzie i chlebie przez pół roku musiał szyć szaty dla dworu nie dostając żadnej zapłaty. W tym czasie żona krawca "zapoznała" się z pewnym młodym szewcem, który "pocieszał" ją w samotne wieczory.

Niektórzy twierdzą, że basztę nazwano Basztą Siedmiu Płaszczy, aby przypominała mężczyznom o przewrotności kobiet i o tym, że spełnianie ich zachcianek prowadzi zwykle do zguby i upadku... ale przecież Panowie, nie wierzycie chyba w stare bajki...

Opracowanie: Agata Stankiewicz
Źródło:"Zachodniopomorskie legendy i dzieje" - Wrzesław Mechło;
Wyd. Regionalna Agencja Promocji Turystyki

Dodatkowe informacje